khan-goor blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2005

      do wczoraj najlepszą definicją mieszanych uczuć była sytuacja ze spadającą w przepaść teściową w nowiutkim ferrari (czy też porsche) podmiotu lirycznego.

      a wczoraj, pięć minut po tym jak press-s powiedział, że od jutra już tutaj nie pracuję (oczywiście z odpowiednim wypowiedzeniem i odprawą) zadzwoniła do mnie moja szanowna małżonka i z uśmiechem, który nawet przez telefon był widoczny zakomunikowała, iż właśnie przed chwilą zaproponowano jej pracę, o którą się starała przez ostatni tydzień…

      kto nie pamięta notki o dżinie niech sobie przypomni, żeby wiedzieć dlaczego piszę, iż dzisiaj finał jej nastąpił.

      ostatnio pisałem, iż czekamy na niego z zaciśniętymi zwieraczami, jesteśmy gotowi i zwarci(sic!). z przykrością donoszę, iż nic to nie pomogło.

      no cóż, długi weekend mam już spierdolony koncertowo, ale przynajmniej nikt do mnie wydzwaniał nie będzie, że nie potrafi poczty ściągnąć…

4 komentarzy

      krótki dialog (bo na dłuższe czasu brakuje).
dżin: khan, bo w polsce jest gadu-gadu, tlen i takie inne badziewia, nie? a co jest w niemczech??
khan: iśwajstniśt, filajśt das szprechen-szprechen…

      wkurzony niesamowicie na pewną bazodanową procedurę, z powodu której w nocy siedzieć w pracy muszę, a która to procedura błedy zgłaszała ciągle, poszedłem do nocnego po napój z kasku Małysza.

      po powrocie, łyknąwszy trochę tego obrzydlistwa, po którym palpitacji serca się człowiek nabawić może (doda ci skrzydeł – w sensie, że umrzesz i staniesz się aniołem), ale przynajmniej nie zaśnie uruchomiłem ją raz jeszcze. dodać należy, iż absolutnie nic w niej nie zmieniłem w tak zwanym międzyczasie. no i co? no i dostała skrzydeł i się bez błędów zakończyła.

      czasami nawet poczciwy pecet wymaga trochę tauryny… :||

      caritas patiens est benigna est caritas non aemulatur non agit perperam non inflatur
non est ambitiosa non quaerit quae sua sunt non inritatur non cogitat malum
non gaudet super iniquitatem congaudet autem veritati omnia suffert omnia credit omnia sperat omnia sustinet
caritas numquam excidit sive prophetiae evacuabuntur sive linguae cessabunt sive scientia destruetur

      szkoda, że często o tym zapominamy…

irytacja

34 komentarzy

      cracovia brata się z wisłą, którą zwykle lała w mordę; legia z polonią ramię w ramię, gdy zawsze rozruby im w głowie były. george bush młodszy wespół z clintonem billem, wrogiem swym największym tugewer podróżują. żydzi modlą się z arabami, prawosławmi z unitami… w obliczu śmierci zapominają o podziałach i wzajemnych pretensjach, zawiesiwszy kłótnie i swary nie chcą burzyć żalu i zadumy…

      tym bardziej irytuje postawa ex-prezydenta z Maryją w klapie, który stwierdzić miał, iż z obecną głową naszego państwa do samolotu lecącego na pogrzeb Papieża nie wsiądzie. choć może to i dobrze, bo znów by się chciał nogą witać…

      przy wielkich ludziach, niektórzy potrafią urosnąć. inni zaś, niestety robią się jeszcze mniejsi.

[']

11 komentarzy

W związku ze śmiercią Jana Pawła II,
żałobą narodową oraz tym,
iż w związku z tym mam !@#$% doła
i uważam, że powinienem teraz być ze swoją rodziną
a nie błąkać się po cyberświecie
khan-goor.blog.pl będzie niedostępny aż do odwołania
za co serdecznie przepraszam P.T. stałych czytaczy…

a tak wogóle – zamiast tracić czas na czytanie moich bzdur może byś się pomodlił, co??

„..niech zstąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi… tej ziemi.


  • RSS