khan-goor blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2005

      w świecie zwierzątek nastąpiło ostatnio prawdziwe trzęsienie ziemi, które obróciło o 180° istniejące od wieków układy i układziki. no bo jak tak może być, że lew siedzi, lisa słuchają miliony, a rządzi Kaczor…

17 komentarzy

      marek dwojga imion marszałkiem, andżej mulat jego zastępcą. zamiast rokity w rządzie możemy się spodziewać romcia wszechpolaka lub/i renatki z kurwikami. prezydent, wybrany przed kilkoma dniami, nie potrafi opanować własnej żony (co widzieliśmy w mowie zwycięstwa po ogłoszeniu wyników i we wczorajszym tefauenie), więc nie ma się co spodziewać, że opanuje ten cały, pardon pour le mot, burdel. unia grozi nam palcem, ruskie budują rurę, a w warszawie ktoś podkłada bomby.

      zaczynam zbierać na bilety lotnicze dla siebie, żony i µna. przewidywany kierunek południowo-wschodni. mam nadzieję, iż długo to nie potrwa czego i państwu życzę.

kurwa….

24 komentarzy

      zwycięstwo kaczora od księżyca, a nie tego od gumy do żucia, jest cichym tryumfem leppera, andżeja.

      i to mnie najbardziej boli.

pandemia…

14 komentarzy

      µn zasnął wcześnie. chcąc wykorzystać zaistniałą sytuację zacząłem gładzić zalotnie kangusię za uszami. żonie pojawił się na twarzy uśmiech numer osiem oznaczający poprawność wykonywanych przeze mnie czynności, ale gdy swoje zainteresowanie przenieść próbowałem w strefy, o których ja wiem, a państwo rozumiecie, zdzieliła mnie po rękach pogroziła palcem.

      - jeśli na coś liczysz dzisiaj to zapomnij – szepnęła głosem, który niekoniecznie pomagał w zapominaniu – minister zabronił.
      - jaki, kurde, minister?!!? – zapytałem głupio, kątem oka kontrolując jej szklankę z jakim karmelowym pseudo-piwem. była półpełna, więc na pewno małżowina nie była wstawiona. minister zdrowia – spokojnie odparła żona – w związku z zagrożeniem pandemią. podobno można się zarazić przez kontakt… z ptaszkiem.

      mój śmiech obudził µna, więc nie dane mi było sprawdzić, czy ona tak na poważnie z tą grypą…

      rosja jest i pozostanie najważniejszym sąsiadem niemiec na wschodziepowiedzić miał helmut kohl do włodzimierza putina. wyobrażam sobie niż obaj panowie uśmiechali się przy tym obleśnie, by na koniec poklepać się po barach. a abstrahując od formy uścisków towarzyszącej tej dobrosąsiedzkiej deklaracji zastanawiam się gdzie ci dwaj gospodarze (w tym jeden na emeryturze) ustalili miedzę – na odrze i nysie, czy na bugu – bo nie wiem, którego języka się szybciej uczyć… jakby co to na razie potrafię zarówno verpiss dich jak i ёби отсюда.

powrót

6 komentarzy

      ani się obejrzeliśmy, a tu dzień krótszy, klimatyzacja w biurze przestawiła się z trybu cool w tryb heat, pis pobił platformersów, a miast premiera w kapeluszu będziemy mieć premiera z kapelusza, a µnowi nad poziom dziąseł wyrżnęły się kolejne trzonowce. są jednak rzeczy niezmienne – na szczęście lub nie – słońce nadal wschodzi na wschodzie, nasz flagowy produkt się u klienta wdraża, tusk nadal „lekko” prowadzi, a młodemu nadal zęby idą. no i jeszcze, tradycyjnie, anglia ogrywa nas w piłkę kopaną.

      przerwa jest czasami konieczna, we wszystkim co się robi, ale pomału czas wracać do rzeczpospolitej virtualnej


  • RSS