khan-goor blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2006

16 komentarzy

gerpol.jpg      zastanawiałem się czy popełnić tą notkę, tę przez dobre dziesięć minut. głównie z powodu rosnącej zawartości alkoholu we krwi1, ale też dlatego, że jedynymi świadkami tego wydarzenia byli żona, co wedle prawa przeciwko mężowi świadczyć nie musi oraz usypiający µ, który co prawda mówi już dużo, ale raczej w ten sposób co małżonka szanowna i ja rozumiemy tylko. ogólnie chodzi o to, że raczej nikt mi nie uwierzy, że…

      przez większość meczu stałem przed telewizorem. od czasu do czasu kopiąc w piłkę rozmiar „1″ i pokrzykując na ekranowe sylwetki piłkarzy polskich. usiadłem dwa razy. raz na przerwę, żeby w spokoju statystyki w internecie przeglądać móc. i raz drugi, gdy trener, pan jakurwanas, wprowadził dudkę dariusza na boisko. i przekląłem siarczyście, dziękując w duchu, że młody ledwo przytomny i za dużo się nie nauczy, usiadłem wtedy i zwiększywszy sobie, poprzez dolanie około setek dwóch wódki do szklanki, moc %ową pitego drinka oczekiwałem na tragiczny koniec. koniec nastąpił, jak wszyscy wiemy, w 91. minucie po błędzie… … dariusza dudki oczywiście…
szkoda trochę/bardzo, bo przez następne 16 lat nie będziemy bliżej „wyjścia z grupy” niż wczoraj… a pisząc to siedzę, więc może się sprawdzić…


1jeśli by mnie teraz złapali „niebiescy panowie smutni” to zabraliby mi dożywotnio prawo jazdy, kartę rowerową, patent sternika i tytuł magistra. o ile oczywiście bym którykolwiek z w/w papierków posiadał…

      … trójka z przodu.
nie powiem, żebym się z tym jakoś za dobrze czuł.


  • RSS